Starostwo Powiatowe w Łomży

86 215 69 00
Powiatu Łomżyńskiego
Pogoda dziś:
13°C
Slajd

Dolina Narwi

Czysta natura
Slajd

Serce Lutosławskich

Dolny Dwór w Drozdowie, Muzeum Przyrody, jednostka kultury Powiatu Łomżyńskiego
Slajd

Fortyfikacje

Forty w Piątnicy
Slajd

Tradycje Kurpiowskie

ROK, Gmina Zbójna, Gmina Nowogród
Slajd

Zachować pamieć

Polskie Termopile - Wizna 39

Sofia Casanova Lutosławska – Hiszpanka, która pokochała Polskę

DATA PUBLIKACJI: 2019-09-16 16:26 | OPUBLIKOWAŁ: Konserwator
TAGI | historia, kultura,

2

Dwie ojczyzny
Niewiele jest osób łączących Polskę i Hiszpanię, dwa kraje europejskiego pogranicza, wschodnią flankę Starego Kontynentu oraz jego zachodni kraniec. Zdaje się, że to dwa odległe państwa i kultury, ale postać Sofii Casanovy Lutosławskiej pokazuje nam, że łączy je wiele wspólnego.
Ta niezwykła kobieta z krajem nad Wisłą związała się szczerą miłością, po tym jak pokochała pewnego młodego polskiego filozofa z podłomżyńskiego Drozdowa – Wincentego Lutosławskiego. On był erudycyjnym, oczytanym młodym intelektualistą z żarem w oczach. Później zdobył tytuł profesora, stał się wykładowcą europejskich uczelni, poliglotą oraz autorem wielu książek wydawanych w kraju i za granicą. Ona była niezwykle zdolną poetką i pisarką, która dostąpiła zaszczytu deklamowania własnych wierszy na dworze królewskim, przyjaciółką królowej Marii Krystyny.
Poznali się w Madrycie i była to prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia. Wkrótce się pobrali, a Hiszpankę od razu pokochała rodzina w Drozdowie. „Sofityna”, bo tak ją nazywano, z wielkim zaciekawieniem chłonęła polską kulturę, obserwowała nasz naród i uczyła się języka męża. Mieli z Wincentym cztery córki: Marię, Izabellę, Halinę oraz Jadwigę. Ostatnia z wymienionych zmarła w dzieciństwie.
Dane je było poznać wielu wybitnych Polaków tamtej doby. W Krakowie Lutosławscy prowadzili słynny salon towarzyski zwany „Hiszpanią”, gdzie gościła elita kulturalna miasta: malarze Józef Mehoffer i Leon Wyczółkowski, ludzie pióra – Władysław Reymont i Stanisław Wyspiański, a także działacze Narodowej Demokracji w tym Roman Dmowski, który szczególnie pokochał to hiszpańsko-polskie małżeństwo. Z wzajemnością ze strony profesorstwa. Sofię lider endecji nazywał „Króloweńką”.
Lata płynęły im na wspólnych troskach, wychowywaniu dzieci i przenosinach do miast, gdzie Lutosławski podejmował kolejne prace. Od Londynu, Lozanny aż po mroźny rosyjski Kazań. Historia ta ma jednak swoją ciemniejszą stronę. Byłaby opowieścią o pięknej miłości, gdyby nie to, że Wincenty opuścił żonę wiążąc się z inną kobietą. Rodzina w Drozdowie była oburzona, podobnie Dmowski. Wszyscy stanęli w obronie Sofii, a filozofa spotkał ostracyzm ze strony bliskich mu osób.
Co zrobiła po rozstaniu? Mogła wyjechać do Hiszpanii i tam budować swoją przyszłość. Madryt i La Coruńa z której pochodziła przyjęłyby ją z otwartymi ramionami. Miała taką możliwość przed I wojną światową, w okresie międzywojennym, a nawet jeszcze po II wojnie światowej, gdy była leciwą kobietą, która musiała oglądać rzeczywistość pod władzą komunistów. Wybrała inaczej, uznając że krajem w którym powinna wychować córki jest Polska.

SofiaCasanovaLutzc.jpg

Kariera literacka
Jej twórczość to temat na wyczerpującą monografię. Książki o niej powstają w Hiszpanii, gdzie jest postacią bardziej znaną niż w Polsce. Natkniemy się tam na przykład na ulicę imienia Sofii Casanovy Lutosławskiej. W roku 2017 wydano tom jej poezji. Wcześniej ukazała się obszerna kilkusetstronicowa biografia, którą napisała Rosario Martinez.
W Polsce w ostatnich latach za przyczyną krajowych iberystów i mieszczącego się w dworze Lutosławskich Muzeum Przyrody w Drozdowie, dzięki konferencjom i publikacjom coraz więcej osób może usłyszeć o autorce w latach '30 ubiegłego wieku typowanej do literackiej nagrody Nobla.
Sławę przyniosły jej utwory poetyckie pisane oryginalnym stylem, przesiąknięte głębokim humanizmem oraz bardzo subtelnym oglądem piękna i złożoności świata. Była też autorką powieści, z których dwie zyskały dosyć duże uznanie w Polsce: „Więcej niż miłość” oraz „Doktor Wolski”. Są niezwykle interesujące także z tego względu, że zawierają spostrzeżenia na temat naszego narodu. Przykładowo w powieści epistolarnej „Więcej niż miłość”, którą w roku 2011, w sto lat od pierwszego wydania w kraju, przypomniało Muzeum Przyrody w Drozdowie, zamieściła ciekawą refleksję na temat silnych i niezależnych polskich kobiet.
Sofia Casanova Lutosławska przybliżała również Polakom dzieła literatury hiszpańskiej angażując się w prace translatorskie. My zawdzięczamy jej między innymi tłumaczenia sztuk noblisty Jacinto Benaventego, zaś Hiszpanie przekład najsłynniejszej powieści Henryka Sienkiewicza, czyli „Quo vadis”.
Przez wiele lat była dziennikarką i autorką reportaży o Polsce oraz Europie Środkowej i Wschodniej zamieszczanych w hiszpańskiej gazecie „ABC”. Publikowała je pod tytułem „Desde Polonia” – „Z Polski”, co jest bardzo istotne, ponieważ wtedy, gdy zaczęły się ukazywać, Polski nie było jeszcze na mapie Europy. Pragnęła niepodległości swojej drugiej ojczyzny, tak jak pragnęła wielkości Hiszpanii. W prywatnej korespondencji wyznawała: „Sprawa polska jest także moją sprawą”.
Reportaże te są niezwykłym zapisem obrazu epoki. Podczas I wojny światowej opisywała w nich życie żołnierzy w okopach i cierpienia ludności. W tym czasie była pielęgniarką w szpitalach Czerwonego Krzyża. Widziała na własne oczy rewolucję w Rosji i nie bała się przeprowadzić wywiadu z Lwem Trockim. Podczas jednej z demonstracji została poturbowana przez pędzący tłum w wyniku czego doznała urazu wzroku, z którym miała problemy do końca życia.
Pisała też o Rasputinie, rodzinie carskiej, wolnej Polsce, kulturze międzywojnia czy o Józefie Piłsudskim, z którym zresztą przeprowadziła wywiad. Od roku 1908 do roku 1939 ukazało się kilkaset reportaży jej autorstwa. Zamyka je przykra data 1939. Ostatnim był tekst „Pył z ruin” po którym pismo „ABC” postawiło przed nią warunek: reportaże będą publikowane jeśli nie będzie potępiać hitlerowskich Niemiec. Hiszpania poprzez tego typu „życzliwą neutralność” spłacała wtedy dług wdzięczności za pomoc Hitlera podczas wojny domowej lat 1936-1939. Na to nie przystała oświadczając: „Zawsze pisałam prawdę”.

Wspólnota kultur
Przeżyła 97 lat (1861-1958) i cztery wielkie wojny: wojnę lat 1914-1918, wojnę polsko-bolszewicką, krwawą wojnę domową w Hiszpanii, której nie doświadczyła osobiście, ale śledziła ją z wielkim bólem serca oraz II wojnę światową. Była zatem świadkiem tragicznego wieku XX i dlatego sporo miejsca w jej twórczości zajmował sprzeciw wobec zła.
Kochała kulturę i w niej widziała lekarstwo na nienawiść między ludźmi i narodami. Przez całe życie pasjonowała ją Europa, mimo kolejnych dziejowych katastrof wciąż twórcza i ważna dla całego świata. Tej pasji należy przypisać to, że poznała i biegle władała ośmioma językami obcymi. Łączyła bieguny europejskości – wschód i zachód, północ i południe.
W Polakach ukochała umiłowanie honoru i religijność, dostrzegając podobieństwa do Hiszpanów, bo te dwa narody wyrosły na katolickich korzeniach, co znacząco wpłynęło na ich losy, mentalność mieszkańców i kształt kultury. Zarówno Polska jak i Hiszpania zasłużyły na chlubne miano „przedmurza chrześcijaństwa” ponieważ Polska tamowała przez wieki najazdy Tatarów i Turków osmańskich, chroniąc Europę przed podbojem, a Hiszpania od VIII wieku zmagała się z podbojami arabskimi, aż do wieku XV prowadząc tzw. rekonkwistę, czyli walki o wyzwolenie półwyspu iberyjskiego spod władzy Maurów. Warto pamiętać, że Europa miała dwa przedmurza

Tomasz Szymański

190916031417.jpg

Wykaz zabytków nieruchomych na terenie powiatu łomżyńskiego

lip 24, 2019
Czytaj więcej

Wykaz zabytków archeologicznych na terenie powiatu łomżyńskiego

lip 24, 2019
Czytaj więcej

Zabytek - materialne świadectwo historii

lip 24, 2019
Czytaj więcej

Kazimierz Lutosławski – zachodnie fascynacje i umiłowanie Polski

wrz 16, 2019
Czytaj więcej